Gdzie rodzić?

W Polsce nie ma dużego wyboru, jeśli chodzi o miejsce narodzin potomstwa. 99 % dzieci przychodzi na świat w publicznych szpitalach, pozostały 1% - w placówkach prywatnych oraz w domach. Jeszcze w latach 60-tych prężnie działały tzw. izby porodowe, oferujące pomoc i opiekę wykwalifikowanych położnych. Urządzone w przytulny sposób, nie narzucające na siłę medykalizacji, są bardzo popularne w wielu krajach Europy Zachodniej. W Polsce ostatnią izbę porodową zamknięto w 2009 z przyczyny rzekomego braku zainteresowania.

Szpital publiczny

Kobieta ma pełne prawo wybrać szpital, w którym zechce urodzić dziecko, bez względu na to, czy jest ubezpieczona czy nie. Nie obowiązuje także rejonizacja, za każdy poród Narodowy Fundusz Zdrowia płaci ustalone stawki, zatem niedawno szpitale zorientowały się, że warto o pacjentki zabiegać. Poskutkowało to poprawą warunków i traktowania rodzących w wielu placówkach. Dzisiaj nie musimy już płacić ani prosić o łaskę, gdy chcemy by ktoś nam przy porodzie towarzyszyć. Większość szpitali wspiera karmienie piersią i kontakt skóra do skóry od razu po narodzinach. W niektórych możemy skorzystać z porodu w wodzie, są piłki zmniejszające ból podczas skurczów, worki sako, czasami przyrządy do masażu, nieźle wyposażone łazienki i możliwość brania prysznica w dowolnej chwili. Teoretycznie kobiety mogą same wybierać pozycję do porodu, niestety we większości szpitali wciąż podstawowym sprzętem jest łóżko porodowe a jedyną akceptowalną pozycją w ostatniej fazie porodu - leżąca. Dzięki Fundacji Rodzić Po Ludzku wiele rzeczy jednak wciąż zmienia się na lepsze a z porodówek kobiety wychodzą coraz częściej zadowolone. Wadą porodu w szpitalu publicznym jest brak intymności, zarówno podczas porodu, jak i po nim, w salach położnic. Lekarze, praktykanci, rzesze położnych a nawet salowych ma wiele okazji oglądać nas w sytuacjach mogących uchodzić za bardzo krępujące. Brak indywidualnego podejścia do młodych matek i przedmiotowe traktowanie noworodków to sprawy, o których trzeba głośno mówić oraz z nimi walczyć. Oczywiście można zapłacić za niestandardowe usługi (np. dodatkowa całodobowa opieka wybranej położnej, jednoosobowa sala po porodzie), ale wówczas należy się przygotować na niemałe koszta (nawet kilka tysięcy złotych).

Szpital prywatny

Miejsce niemal stworzone do rodzenie dzieci. W zasadzie wszystko wykonywane jest tutaj zgodnie z naszymi ,,zachciankami”. Chcemy cesarskie cięcie? Proszę bardzo. Znieczulenie? Już się robi. Intymna sala dla całej rodzinki po porodzie? Czemu nie? Większość tego typu placówek chwali się supernowoczesnymi rozwiązaniami, wysoko wykwalifikowanym personelem, domowymi wręcz warunkami. Ponadto prywatne szpitale także zabiegają o kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia i jeśli mamy szczęście, uda nam się z tych udogodnień skorzystać bezpłatnie (za wyjątkiem cesarskiego cięcia na życzenie). Jeśli wolimy zapłacić i mieć pewność, że opieka będzie na prawdę na niecodziennym poziomie, liczmy się z wydatkiem rzędu 3-5 tyś (poród naturalny) czy nawet 5-8 tyś zł (cesarskie cięcie). Z reguły w prywatnych klinikach możliwy jest poród w wodzie oraz w dowolnej pozycji.

Dom

Własny dom, to według zwolenników naturalnego rodzicielstwa, idealne miejsce do urodzenia dziecka. Warunkiem jest prawidłowo przebiegająca ciąża i świetne wyniki, oznaczające, że najprawdopodobniej ani matka, ani dziecko po porodzie nie będą wymagali specjalistycznych działań medycznych. Jeszcze w latach 50-tych większość dzieci przychodziła na świat w domu. Rodzącą i noworodkiem opiekowała się akuszerka, jak niegdyś nazywano położną. Dzisiaj to rozwiązanie niektórzy uważają za fanaberię, inni nie wyobrażają sobie natomiast rodzić gdziekolwiek indziej. Zaletami takiego porodu jest zapewne poczucie bezpieczeństwa i intymności, swoboda w doborze pozycji, miejsca, instynktownych działań kobiety, która może bez przeszkód zdać się na swoje ciało. Położna, która towarzyszy jej w tym ważnym momencie, niczego nie narzuca, nie krzyczy, dzięki czemu możliwa jest idealna współpraca. W razie komplikacji położna jest zobowiązana do natychmiastowego wezwania karetki, a gdy wszystko uda się bez przeszkód i zdrowy maluszek jest na świecie - to ona dba o uzupełnienie dokumentacji medycznej, dzięki której możliwe jest potem zarejestrowanie dziecka. Niestety porody domowe wciąż nie są refundowane przez państwo i osoba decydująca się na to rozwiązanie, powinna przygotować ok. 3 tysięcy zł.

© Trymestr.pl | Galeria | Kontakt | Linki